Akcja „Chcę chodzić” pokazała, że bieganie może mieć bardzo konkretny cel. Ludzie, którzy nas wspierali, stawali na starcie kolejnych biegów, a każdy taki start był okazją, żeby głośno mówić o osobach z niepełnosprawnościami i po urazach mózgu.
Całość streszczało jedno hasło: biegamy dla tych, którzy nie mogą. Nasi biegacze pokonywali trasy uliczne, półmaratony, maratony i ultramaratony, a swój wysiłek zamieniali w zbiórkę na rehabilitację.
Zebrane pieniądze szły na rehabilitację osób po urazach - także tę intensywną - i na to, by odzyskiwały samodzielność w ruchu i w codziennym życiu.
Ten projekt dobrze łączy się z tym, co dziś mówimy o odporności. W gruncie rzeczy chodziło o jedno: odzyskać sprawczość - przez rehabilitację, kontakt z innymi i zwykłe bycie zauważonym, o co tym osobom wciąż zbyt trudno.
Źródło: archiwalne materiały Fundacji z Tumblra, podstrona „Chcę chodzić”.